Jedna z najgłupszych decyzji…
Jedna z najgłupszych decyzji… bo najgłupszą poznacie niedługo
… to sprzedaż cifa…
Autko poszło na początku 2008 roku w kierunku Rzeszowa.
Kilka miesięcy później dowiedziałem się, że z auta już niewiele zostało. Czy to prawda, w stu% nie wiem.
Pamiątkowa fotka z King Of Europe z Kamienia Śląskiego, gdzie Civic zgarnął swój pierwszy garnek na konkursie Electronic Arts…

Komentarze: 1 komentarz
Civic na 17′
Kolejnym przyjemnym modem były oczywiście nowe kółka:D
Trafiło na ciekawy wzór siedemnastek. Niski profil i autko wyglądało naprawdę miło… wg mnie oczywiście
Komentarze: Brak komentarzy
Flokowanie
Środek civica nie był oszałamiający… pomijając “ryflowane” badziewie, które przez kilka dni gościło zamiast dywaników… wnętrze wyglądało tak. Fotele zatargane były z CRX Del Sol.
Finalnie nie zdążyłem już nic więcej zmienić.
Jedynie co… radyjko mam do dzisiaj
Komentarze: Brak komentarzy
Początek Civic Spawna! Malowanie auta…
Chciałem jeszcze trochę popisać, ile roboty było z autem przed samym malowaniem, jednak po co zanudzać, przechodzimy dalej…
Oczywiście do malowania wynajęliśmy odpowiednią komorę lakierniczą z nowoczesnym ogrzewaniem i oświetleniem
Przyszedł czas na zakup lakierów no i podkładzik…
Komentarze: 2 komentarzy
Nowa maska, przód i silniczek (civic V)
Pewnego pięknego dnia (w 2006 roku), wymieniając maskę na nówkę sztukę, postanowiłem, że wymienię silnik!
Tak tak… przyszedł czas na wyjęcie 1,3 na poczet potężnego… 1,4:O hehe
Swap pełną gębą, no ale był…

Przepis na nowy silnik…
Czytaj wi�cej »
Komentarze: 2 komentarzy
Honda Civic V – początek
Blogowanie zacznę od swojego pierwszego autka, które to zakupiłem w 2006 roku.
Trafiło na Hondę Civic 5-tej generacji z ‘92 roku…
Kilka dni na allegro, wyjazd w parę miejsc na oględziny, no i pasztet 1,3 kupiony… bo i po się męczyć szukając igły z mocnym silnikiem :O to nie było dla mnie hehe.
Kupując samochód chyba chorowałem na oczy, bo z czasem jak choroba ustępowała samochód był coraz to bardziej krzywy, a części coraz mniej pasowały do siebie. Druga teoria mówi, że to przez silne wiatry na parkingu…
Komentarze: Brak komentarzy







